Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Elżbieta Wryk

Pani Elżbieta Wryk jest świecką misjonarką pracującą od jesieni ubiegłego roku w Republice Środkowoafrykańskiej. W swoim pierwszym liście czyni refleksję nad udzielanym w Afryce sakramentem chrztu świętego.

Bouar, kwiecień 1998 r. 

DRODZY CZYTELNICY!

            Serdecznie wszystkich pozdrawiam z Bouar gdzie od kilku miesięcy pracuję w Centrum Promocji Kobiet. Aktualnie jest tu bardzo gorąco, koniec pory suchej i cała natura umęczona sześciomiesięcznym upałem czeka na deszcze, których można się spodziewać z początkiem maja. W Europie Święta Wielkanocne zwykle są początkiem wiosny i nowego życia. Tutaj pod względem klimatu jest trochę inaczej, ale nowe życie jakie daje Zmartwychwstały Jezus jest również udziałem Afrykańczyków. Szczególnym symbolem tego jest chrzest dzieci i dorosłych, który odbywa się w Wielkanocny poranek. Przygotowanie starszych dzieci i dorosłych do chrztu trwa trzy lata. Odpowiedzialni za to przygotowanie są tzw. katechiści, bardzo ważni pomocnicy misjonarzy w dziele ewangelizacji. Oni to, odpowiednio przygotowani, prowadzą katechezy, a misjonarz tylko co pewien czas uczestniczy w egzaminach.

            Ażeby to trzyletnie oczekiwanie zbyt się nie dłużyło, co pewien czas odbywają się obrzędy, które wprowadzają w sam chrzest zasadniczy. Chodzi tu o tzw. obrzęd oleju "mafuta" i soli "ingo". Pierwszy z nich to namaszczenie dorosłych, oczekujących na chrzest, olejem katechumenów. Kolejny obrzęd to obrzęd soli. Wiecie dobrze jak bogata jest symbolika tej przyprawy, znacie pewnie też przypowieści jakie mówił o niej sam Pan Jezus. Katechumeni przyjmują pobłogosławioną sól na język słuchając przypomnienia "Wy macie być solą ziemi". Jest to swoista katecheza o odpowiedzialności wszystkich ochrzczonych za rozwój królestwa Bożego.

            Po tych obrzędach i zdaniu egzaminów następuje chrzest. Powiązanie go z Wielkanocą ma szczególną wymowę no i tu w Afryce szczególną oprawę. W naszym kościele parafialnym Matki Bożej Fatimskiej jest wtedy tylko jedna Msza św., która trwa około 3 godzin. Oprawa liturgiczna jest bardzo bogata, jest dużo śpiewów, występ tancerek, procesja z darami, wszystko w rytm tam-tamów. Widząc grupę katechumenów czekających na chrzest byłam nieco zaskoczona, byli ubrani bardzo biednie, a może nawet gorzej, stare ubrania często brudne. Pomyślałam, przecież nie jest tu aż tak źle, mogli się o coś lepszego postarać. Ale jak się później okazało było to zaplanowane, specjalnie najpierw ubierają stare ubranie, a po chrzcie idą do zakrystii i tam przebierają się w białe, czyste ubranie. W ten zewnętrzny sposób pokazują to, co dokonało się w ich duszach. W dalszych obrzędach, namaszczeniu krzyżmem, nałożeniu białej szaty i zapaleniu świecy od Paschału uczestniczą w swoich nowych ubraniach jako nowe dzieci Boże.

            Proszę Was o modlitwę za nowoochrzczonych Afrykańczyków, a zwłaszcza o męstwo wiary, którą tu tak łatwo zagubić pośród tradycyjnych zwyczajów, czarów, pomówień i oskarżeń. Nie zapominajcie też o misjonarzach, którzy czekają na modlitwę i długie listy. Szczęść Boże.

 

Ela Wryk
Rep. Środkowoafrykańska

Głoście Ewangelię 3(1998), s. 32-34.