Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Jacek Olszak

 Ks. Jacek Olszak pracuje w Peru głosi Ewangelię w Peru od początku 2001 roku. Od niedawna jednak, przy zachowaniu funkcji proboszcza, pełni obowiązki formatora w seminarium. W liście nawiązuje do formacji kapłanów w Peru i o sytuacji powołaniowej w tym kraju.

Huancayo, 15 maja 2014 r.
Szczęść Boże!
Witam i bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników. Chcę w tym liście opowiedzieć Wam troszeczkę o formacji w Miedzydiecezjalnym Seminarium Duchownym, gdzie – będąc proboszczem w parafii Huancayo – spełniam jednocześnie swoją posługę jako spowiednik i ojciec duchowny.
 
Praca ta polega na kierownictwie duchowym, na wspólnej modlitwie, konferencjach i prowadzeniu dni skupienia. Miniony rok był wyjątkowym dla naszej wspólnoty seminaryjnej ponieważ przeżywaliśmy 50-lecie istnienia naszego Seminarium. Wyjątkowość roku przejawiła się również w tym, że klerycy z tarnowskiego seminarium przebywali na zaproszenie abp. Pedro Barreto w seminarium w Peru. Mogli wtedy zobaczyć życie codzienne i poznać seminarium, a także wymienić doświadczenia z przygotowującymi się do kapłaństwa Peruwiańczykami. Seminarium w Huancayo zostało erygowane przez bp. Mariano Jacinto Valdivia y Ortiz 19 września 1962 r. Od tego momentu podjęto intensywne prace związane z tworzeniem struktur seminarium, tak też dwa lata później seminarium rozpoczęło formację przyszłych kapłanów. Patronem seminarium jest święty Pius X.
 
Obecnie – jak już wspomniałem – jest to seminarium miedzydiecezjalne, gdzie przygotowują się kandydaci do kapłaństwa z pięciu peruwiańskich diecezji: Ayacucho, Huánuco, Tarma, Caravelí (prałatura) y Huancayo. Formacja rozpoczyna się rokiem wprowadzającym czyli propedeutycznym. Drugim etapem są studia filozoficzne, a ostatnim teologiczne. Bardzo ważnym etapem jest propedeutyka, gdyż kandydaci zgłaszający się do seminarium bardzo często potrzebują czasu do tego, aby wyrównać poziom swojej wiedzy. Wynika to stąd, że przychodzą do seminarium z bardzo różnych środowisk i szkół o zróżnicowanym poziomi nauki. Inną trudnością jest również poziom życia religijnego, duchowego a także emocjonalnego i rodzinnego. Dla wielu jest to okres bardzo trudny, gdyż muszą włożyć wiele wysiłku, aby dorównać poziomem do wymagań stawianych w seminarium.
 
Pamiętam rozmowę z jednym z kleryków. Pytałem go, jaka była jego droga do odkrycia powołania. Opowiadał, że tylko raz pamięta jak w jego wiosce był kapłan. Był to jego pierwszy kontakt z kapłanem. Jak wspomina, do tego wydarzenia często wracał myślami. Pytałem więc, jak to się stało, że ostatecznie znalazł się w seminarium. Odpowiedział, że na lekcji religii w szkole pani katechetka mówiła na temat powołania do służby Bożej i wielkiej potrzebie modlitwy o powołania do kapłaństwa i życia zakonnego. Zwracała też uwagę na wielki brak kapłanów. Po tej katechezie, jak wspomina, wiele myślał i prosił Pana Boga o rozeznanie drogi życia i swojego powołania. Dlatego, gdy ukończył szkołę zdecydował się wstąpić do seminarium. Pytałem też, jaka była reakcja jego najbliższych, gdy dowiedzieli się o decyzji, którą podjął. Na początku rodzina nie chciała się z tym zgodzić, jak opowiada, jego ojciec do tej pory trwa w takim stanie.
 
Takich lub podobnych przypadków jest wiele. Jak widzimy, nie zawsze ci młodzi chłopcy mają oparcie we własnej rodzinie. Tak więc, jak łatwo się domyślić, ten proces formacji do kapłaństwa nie jest łatwy dla samych kleryków, ich rodzin, a także i seminarium. Dlatego jest bardzo ważne, aby zdobyć ich zaufanie, pomóc im otworzyć się na działanie łaski Bożej, aby dzięki temu mogli pogłębiać swoją wiarę i swoje powołanie do kapłaństwa, a także przeżywać je w sposób dojrzały. W diecezjach centralnych And, jak również w całym Peru i ogólnie w całej Ameryce Łacińskiej odczuwa się dotkliwy brak kapłanów. W diecezji Huancayo, gdzie pracuję, tylko połowa parafii ma księdza na stałe, pozostałe są obsługiwane z dojazdu, czyli od czasu do czasu może się tam pojawić kapłan z posługą sakramentalną.
 
Ta sytuacja jest wyzwaniem dla duszpasterstwa powołań. Seminarium organizuje dni skupienia, rekolekcje, dni otwarte, połączone z ogniskiem i zawodami sportowymi, dla wszystkich, którzy czują powołanie i chcą wybrać drogę służby Bożej. Również w seminarium działa grupa, która odwiedza parafie, szkoły średnie i organizuje tam na miejscu dni powołaniowe dla młodzieży, która przygotowuje się do sakramentu bierzmowania. Ważna tez jest obecność kleryków odbywających praktyki duszpasterskie w parafiach. Inną formą jest propagowanie w parafiach modlitwy o nowe powołania, a także adopcję duchową kleryków. Często ta adopcja przeradza się także w pomoc materialną dla konkretnego kleryka, a także i na funkcjonowanie seminarium. Jak mogliśmy się przekonać, praca ta powoli przynosi efekty nie tylko w liczbie nowych kandydatów do kapłaństwa, ale i w zmianie podejścia młodzieży i rodziców do daru powołania. Kończąc chcę Was prosić o modlitwę o nowe powołania do służby Bożej, powołania kapłańskie i zakonne spośród miejscowej młodzieży. Muszę zaznaczyć że modlitwy, rozmowy i praca duszpasterska na rzecz powołań przynoszą owoce w diecezji. W mojej parafii aktualnie mamy czterech kleryków, a jeśli Pan Bóg pozwoli to w przyszłym roku będziemy mieć świecenia diakonatu jednego z nich.
Przesyłam serdeczne pozdrowienia od kleryków, kapłanów pracujących w seminarium w Huancayo, także od moich parafian a szczególnie od abp. Pedro Barreto, który bardzo często wspomina pobyt w naszej diecezji, a szczególnie w tarnowskim Seminarium Duchownym.
 
Serdecznie pozdrawiam, Szczęść Boże
Ks. Jacek Olszak
Peru
Głoście Ewangelię (2014)3, 15-17.