Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Janusz Potok

Kilkuletni pobyt w Kazachstanie pozwala ks. Januszowi Potokowi być zarówno zaskakiwanym, jak i odkrywać coś nowego. Z listu możemy się dowiedzieć jak tamtejsza wspólnota uczy się istoty Wielkiego Postu oraz jak przeżywa go i dzień samej Wielkanocy.

Uralsk, 5 stycznia 2011 r.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dawno nie pisałem, czas biegnie bardzo szybko. Uświadamiam sobie, że już prawie sześć lat spędziłem w Kazachstanie. Mały kawałek życia. Co ciekawe, nie mogę powiedzieć, że się znudziłem tym krajem, bo ciągle coś zaskakuje. Nie mogę też powiedzieć, że znam go już bardzo dobrze, bo ciągle odkrywam coś nowego. Bogu więc za te moje zadziwienia dziękuję i modlę się, abym nie przestał się zadziwiać.

Czas Wielkiego Postu – czas patrzenia głębiej, spokojniej. Patrzenia na codzienność z nadzieją na lepszą przyszłość. Rzeczywistość tak różną od tej, którą znałem. W parafii, która tylko co się tworzy, to okres bardzo ważny. Z jednej strony są ludzie o korzeniach lub doświadczeniach prawosławnych,  dla których post powinien być bardzo ścisły. Dlatego niekończące się pytania: czy dziś można to, czy tamto jeść? A to drugie? Czy można chociaż trochę masła? Z drugiej strony ludzie bez żadnego doświadczenia kościelnego – dla nich post to jakieś nieporozumienie, prawie jak zabobon.

Uczymy się więc istoty Postu – na Drodze Krzyżowej, katechezie, dialogowanym kazaniu i w swobodnych rozmowach. Bogactwem tych ludzi jest radość zadawania pytań. To jest wspaniałe doświadczenie, gdy ludzie ciągle pytają. Wtedy nie przeżywam frustracji ich niewielką liczbą. Widzę sens posługi i bycia tutaj w tych małych wspólnotach. Radość Wielkiego Postu to również radość spowiedzi świętej. Nie ma tłumów, wręcz garstka – ale niektórzy przystępują do niej po wielu, wielu latach, nawet po ponad pięćdziesięciu. W tej części Kazachstanu nie znane są w ogóle Gorzkie Żale. Tylko w Atyrau udało się przygotować parafian do tej pięknej modlitwy. Dla mnie na razie jest to sfera marzeń.

Wielki Post wprowadza nas w Triduum Paschalne. To najpiękniejsze chwile całego liturgicznego roku. Nie tylko z powodu dekoracji, przygotowania kaplicy czy kościoła. To radość czuwania przy ciemnicy, grobie i przeżycie Paschy. Dla wielu w Polsce byłoby to nie do przyjęcia. Pascha – święta noc czuwania – gromadzi nas na modlitwę już o 21.00. Godzinę później zaczynamy obrzędy Nocy paschalnej. Oczywiście przepiękna liturgia, w której uczestniczy prawie cała parafia (dosłownie uczestniczy: parafianie czytają czytania, śpiewają psalmy, wszystkie osiem), chrzty dorosłych i dzieci, na koniec poświęcenie pokarmów wielkanocnych – paschy. Całość kończymy około drugiej, trzeciej nad ranem. Tutaj nie można inaczej. Później tylko trzeba porozwozić parafian do domów i spokojnie można się położyć na krótki odpoczynek.  W dzień Wielkanocy msza święta też bardzo uroczysta o godzinie 11. Potem „czajopicie” – agapa dla wszystkich. Każdy coś przynosi z domu, coś ugotuje, upiecze. To nasze przeżywanie radości Zmartwychwstania. Na każdym kroku słychać pozdrowienia: Chrystus Zmartwychwstał – prawdziwie Zmartwychwstał.

Tutaj w Kazachstanie, jak nigdzie wcześniej, odczuwam dramat rozdzielenia w Kościele. Ileż dobra i wspólnie przeżywanej radości, kiedy Paschę świętujemy razem z braćmi obrządku wschodniego. Jakie to ważne dla tutejszych ludzi, ale i dla każdego z nas chrześcijan. To także świadectwo dla innych, tutaj dla muzułmanów, że wierzymy w jednego Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego.  Nie ukrywam, że modlę się nieustannie do Boga, aby kiedyś dał nam na tyle miłości, żeby móc stanąć za jednym ołtarzem i wspólnie wykrzyczeć Alleluja, Jezus żyje! Kończąc, pragnę życzyć Wam wszystkim wielu łask od Zmartwychwstałego. Niech każdy z Was w swoim sercu, w swoim życiu odpowie – prawdziwie Zmartwychwstał, a my jesteśmy tego świadkami.

Ks. Janusz Potok
Kazachstan
Misje Dzisiaj 2(2011), s. I-II.