Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Mariusz Barwacz

 Ks. Mariusz Barwach pracuje w Boliwii od listopada 2006 roku. W swoim krótkim liście opisuje wizytę bp. Wiktora Skworca w parafii, gdzie pracuje na boliwijskiej ziemi.

 
San Martin de Porres, 28 grudnia 2009 r.
 
Drodzy Przyjaciele!
 
Miesiąc grudzień był w tym roku w naszym wikariacie apostolskim Ñuflo de Chavez miesiącem bardzo pracowitym, a to za przyczyną rocznicy 300-lecia założenia miasta Concepción. Jak dobrze wiecie, w obchodach tej uroczystości uczestniczył ks. biskup Wiktor Skworc. Po wizycie w Concepción, San Julian i Asunta w środę po południu udałem się z naszym Gościem do parafii, w której pracuję – San Martin de Porres, znajdującej się w strefie zwanej Brecha Casarabe.
 
Przejeżdżając przez moją parafię, wraz z ks. biskupem Wiktorem Skworcem, pokazałem kilka wiosek: numer 11, 14, 17, 20 (nieistniejąca), 23 (siedziba parafii), 26,29. Potem jeszcze chciałem pokazać nieistniejącą wioskę numer 22, ale okazało się, że po deszczach, które padały kilka dni wcześniej, wezbrały rzeki i zniszczyły most drewniano-ziemny i musieliśmy zawrócić. W ten sposób Ksiądz Biskup zapoznał się z kłopotani i radościami pracy w tej specyficznej sytuacji. Wieczorem, w kościele parafialnym, wspólnie z Księdzem Biskupem sprawowaliśmy mszę św. Uczestniczyli w niej mieszkańcy wioski numer 23, oraz 7 sióstr zakonnych ze zgromadzenia Hermanas Franciscanas Misioneras Rurales, które wraz ze mną pracują. Jest to zgromadzenie boliwijskie i siostry to same Boliwijki. Po mszy św. Ksiądz Biskup błogosławił dzieci i zrobiliśmy okolicznościowe zdjęcie. Potem miało jeszcze miejsce krótkie spotkanie z siostrami w ich domu zakonnym.
 
Bardzo dobrze w czasie tej wizyty spisywał się samochód, który został zakupiony kilka miesięcy wcześniej dzięki pomocy Diecezjalnego Dzieła Misyjnego z Tarnowa. Rozpoczynając pracę w parafii San Martin otrzymałem tymczasowo do dyspozycji samochód Toyota Landcruiser, jednakże trzeba było myśleć o jakimś innym. Dzięki Waszej ofiarności udało się zakupić nowy samochód terenowy Mitsubishi. Teraz łatwiej i bardziej bezpiecznie można się dostać do odległych wiosek czy przewozić ludzi i rzeczy. W imieniu swoim i wszystkich parafian, wśród których pracuję, bardzo serdecznie dziękuję za ten wyraz pamięci i troski o nas misjonarzy.
 
Późnym wieczorem wróciliśmy do San Julian i po kolacji udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. Czwartek rano rozpoczęliśmy celebracją Eucharystii w domu sióstr dębickich w Villa Paraiso. Po niej i śniadaniu, biskup Wiktor zobaczył nowo wybudowany klasztor. Po powrocie do San Julian Ksiądz Biskup poświęcił wspomniany samochód, który otrzymałem w tym roku z diecezji. Pozostała jeszcze chwila na spakowanie rzeczy i znów w drogę, tym razem do Santa Cruz. W drodze zatrzymaliśmy się na krótki postój i pożegnanie z naszym biskupem w Boliwii – Antonim, w domu sióstr sercanek w Puerto Rico. W Santa Cruz oczekiwał już na nas ks. Antoni Kadziołka wraz ze swoim biskupem Jorge Herbas z prałatury apostolskiej Aiquile. Po wspólnym obiedzie bp Wiktor spotkał się jeszcze raz z biskupem Herbasem i biskupem Antonim. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się z wizytą do domu sióstr elżbietanek, a następnie na oczekiwaną od początku wizyty golonkę. O godzinie 22.00 dotarliśmy na lotnisko Viru Viru w Santa Cruz i po załatwieniu wszystkich formalności oraz po serdecznym pożegnaniu, Ksiądz Biskup wyruszył w drogę powrotna do Polski.
 
Bardzo serdecznie dziękujemy za czas tej wizyty. Z pamięcią w modlitwie
 
Ks. Mariusz Barwacz
Boliwia
Głoście Ewangelię 1(2010), s. 12 – 13.