Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Kazimierz Stempniowski

Pracujący w Boliwii od listopada 2006 roku ks. Kazimierz Stempniowski przybliża nam życie swojej parafii, pracę misjonarza i realia tego odległego kraju.

La Asunta, 29 grudnia 2008 r.

Kochani!

Przekazuje Wam wszystkim spóźnione, ale szczere życzenia bożonarodzeniowe i noworoczne. Rozpoczął się już trzeci rok mojej pracy w Boliwii, trzecie święta z dala od rodziny, bliskich….i bez śniegu. W tym czasie wiele się wydarzyło. W pierwszym roku mojego pobytu w Boliwii, pracowałem jako wikariusz w parafii San Ramon. Od stycznia 2008 roku, zostałem posłany do parafii La Asunta (Wniebowzięcie Matki Bożej), aby jako proboszcz objąć opieką duszpasterską wspólnotę obejmującą ponad 22 wioski, w których żyje około 11 tysięcy ludzi. W realizacji tego zadania pomagają mi dwie siostry zakonne ze zgromadzenia: Córki Kościoła (fundacja włoska).

Duża liczba wspólnot należących do parafii nadaje charakter pracy, jaką trzeba realizować. W miejscowości, która jest bazą, duszpasterstwo jest prawie takie samo, jak znacie to ze swoich parafii: codzienna msza święta, przygotowanie do Pierwszej Komunii, chrztu, bierzmowania, małżeństwa. Praca z grupami: młodzież, ministranci, Infancia Misionera (Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci). Pół roku temu, za zgodą biskupa Antoniego Reimana (franciszkanin z polskiej prowincji św. Jadwigi) rozpoczęliśmy codzienną adorację Najświętszego Sakramentu. Każdego dnia wierni mają możliwość spotkania się z Jezusem.  Ta grupa jest sercem całego duszpasterstwa. Oprócz tego kancelaria parafialna czynna każdego dnia, spotkania z ludźmi, wizyty u chorych.

Drugie oblicze parafii to praca we wspólnotach. Teren, na którym pracuje, to strefa kolonizacyjna. Każda miejscowość to ludzie z innej części Boliwii, inna kultura, czasami inny język. Wielu z przybyłych na ten teren ludzi, mieszkało wcześniej w częściach trudno dostępnych i przez to też rzadko odwiedzanych przez misjonarzy. La Asunta to w jakimś sensie mini Boliwia. Poza centrum parafii każdego dnia celebruję mszę w jednej ze wspomnianych wspólnot. W miarę możliwości rano prowadzę katechezę w szkołach na wioskach. W soboty i niedziele razem z grupami katechistów i dzieci misjonarzy odwiedzamy wspólnoty parafii, aby prowadzić przygotowanie do Pierwszej Komunii i katechezę formacyjną. Podczas Adwentu odwiedziliśmy wszystkie wioski (nuklea) parafii z inscenizacją historii bożonarodzeniowej, przygotowanej przez grupę dzieci - infancia misionera. W tak zwanym międzyczasie konstruujemy. W Niedziele Miłosierdzia 2009 roku, jeśli Pan pozwoli, będziemy celebrować poświęcenie nowej kaplicy pw. Miłosierdzia Bożego (we wspólnocie, która nazywa się Litoral). Oprócz tego w roku 2009, jeśli pozwolą na to środki materialne, planuję dokończenie kaplic w Aria IV, El Carmen i budowę kaplicy w San Lorenzo.

Liczba miejsc i zajęć wymaga ciągłego przemieszczania się z jednego miejsca na inne. Nie mogę tu nie podziękować Bogu i Wam wszystkim za samochód, który otrzymałem od Diecezjalnego Dzieła Misyjnego z Tarnowa. Mój poprzedni samochód, był jeżdżącym złomowiskiem.

Kochani, dziękuję Wam bardzo serdecznie za pamięć w modlitwie i wszelkie przejawy waszej życzliwości. Życzę błogosławieństwa Bożego w roku 2009.

ks. Kazimierz Stempniowski
Boliwia
Głoście Ewangelię 1(2009), s. 35 – 36.