Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Wojciech Wątroba

Ks. Wojciech Wątroba pracuje jako misjonarz w Peru od września tego roku. Dołączył on do ks. Ryszarda Zielińskiego, który od kilku lat pracował sam. Pierwszy list ks. Wojciecha to oczywiście jego pierwsze wrażenia z peruwiańskiej ziemi i ogólne przedstawienie sytuacji, w jakiej przychodzi mu podjąć pracę misyjną.

Churcampa, wrzesień 1999 r.

Moi Drodzy!

Dobiega końca pierwszy miesiąc mojego pobytu w Peru. Pierwsze dni spędziłem w Limie, załatwiając konieczne formalności w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Dopiero 26 sierpnia zobaczyłem moją parafię, w której będę pracował razem z ks. Ryszardem Zielińskim.

W drodze do Churcampa odwiedziliśmy także ks. Mirka Maciasza, ks. Wiesława Tworzydło i ks. Wiesława Mikulskiego w Huancayo. Przez całą drogę z Limy do Churcampa (prawie 500 km) mogliśmy podziwiać krajobrazy Andów. Zatrzymaliśmy się także na przełęczy Ticlio (4818 m. n.p.m.), gdzie jest nowo postawiony pomnik ku czci Ernesta Malinowskiego, budowniczego najwyższej położonej linii kolejowej na świecie.

Parafia, którą obsługujemy to właściwie trzy parafie: Churcampa, Anco i Paucarbamba (ok. 260 wiosek i 42 tys. mieszkańców). Do najdalszych wiosek trzeba jechać ponad 4 godziny wąskimi dróżkami, często nad przepaściami. Niektóre wioski, zwłaszcza w parafii Anco, są prawie w 100% protestanckie, a stało się to z powodu długiej nieobecności księdza (prawie 30 lat). W pierwszą niedzielę września w Anco odbyła się uroczystość I Komunii świętej (ponad 40 dzieci), a w połowie października będziemy przeżywać uroczystość bierzmowania. Oby Duch Święty odnowił oblicze tej ziemi.

Miesiące wrzesień i październik są przepełnione ciągłymi wyjazdami do wiosek na fiesty (odpusty ku czci patronów kaplic). Potrzeba wiele cierpliwości i zachęty do trzeźwego przeżywania tych uroczystości przez chrześcijan, bo pijaństwo przy okazji fiest to kolejna okoliczność, przez którą protestanci pozyskują coraz więcej zwolenników (oni nie piją, swoje święta przeżywają bardziej duchowo, więcej modlitwy i niekiedy katolik  może się kojarzyć z pijakiem).
Kolejnym powodem do smutku jest niski poziom wiedzy chrześcijańskiej, a to przez fakt nauczania religii przez świeckich, nieraz bardzo słabo przygotowanych. Jeszcze innym problemem jest bardzo rzadkie korzystanie z sakramentów świętych, zwłaszcza spowiedzi i Komunii św.

Teren parafii to miejsce, gdzie mocno działał terroryzm i w ostatnich dniach znów kilku ludzi straciło życie. Nam, księżom nikt nie dawał do tej pory żadnych pogróżek.
Przez dwa dni przebywałem w stolicy diecezji Huancavelica z wizytą u mojego biskupa D. Molloya. Przyjął nas bardzo serdecznie i ciepło. Przekazałem mu pozdrowienia od bpa Wiktora ordynariusza tarnowskiego i od mojej rodzinnej parafii Biadoliny.

Pozdrawiam wszystkich przyjaciół misji i proszę o modlitwę w mojej intencji.

ks. Wojciech Wątroba
Churcampa - Peru
Głoście Ewangelię 4(1999),
s. 30-31.