Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Ryszard Zieliński

Churcampa, 3 listopada 1998 r.

DRODZY UCZESTNICY MISJI W CHURCAMPA !

Pracuję w Peru, w diecezji Huancavelica od 24 września 1992 roku. Po ukończeniu 3-miesięcznego kursu języka kastylijskiego w Limie, Ksiądz biskup tejże diecezji - William Dermott Molloy M'Dermott (Irlandczyk) - skierował mnie do pracy w parafii Huando (czyt. Lando) z datą 25 stycznia 1993 roku. Jako wikariusz - współpracownik miałem szczęście pracować w przeciągu dwóch lat z ks. Edwardem Walem Wantuchem, świetlanym proboszczem tejże parafii.

Dnia 1 grudnia 1992 roku zostałem skierowany do wice-parafii św. Michała Archanioła w Mayocc (czyt. Majoch). W dniu 1 marca 1995r. miejscowy Biskup zamianował mnie proboszczem całej prowincji Churcampa (czyt. Czurkampa). Do tej prowincji przynależą 3 dawne parafie: Anco (czyt. Anko), Churcampa i Paucarbama (czyt. Paukarbamba). Prowincja Churcampa, według państwowych norm statystycznych, zaliczana jest do najuboższych stref Peru, o bardzo niskim poziomie kulturalnym, narażonym na inwazje sekt protestanckich.
Według Powszechnego Spisu Ludności, przeprowadzonego w 1993 roku, prowincję zamieszkuje 41 955 osób. Istnieje w jej jurysdykcji 33 przedszkola, 136 szkół podstawowych i 20 kolegiów. Około 150-200 osad bardzo od siebie odległych. Nie posiada ona ani jednej drogi asfaltowej; do większości osad dociera się pieszo lub konno. Obserwuje się pewien margines delikwencji, obecność przygasającego terroryzmu i przemytu narkotyków.

Parafie Churcampa obsługiwał przed moim przyjściem ks. Hektor Cordova (wiek - 74 lata), który już od dłuższego czasu nie wyruszał do innych wiosek. Parafia Anco nie miała księdza od 25 lat, a parafia Paucarbamba od 20. Są osady, do których nie dotarł żaden ksiądz od 30, 40 a nawet więcej lat. Parafie nie mają ani jednego należycie przygotowanego katechisty. Wszystkie kościoły wymagają restauracji lub całkowitej odbudowy.

Wyrażam Wam moją wdzięczność za wszystkie listy, kartki nadesłane z wakacyjnych i urlopowych ścieżek oraz za zawarte w nich informacje o wydarzeniach w Polsce i w Kościele. Zawsze - za modlitwę, ofiary i inne formy pomocy dla naszej misji w Churcampa.

W przeciągu tego okresu (lipiec - sierpień) przewędrowałem szlaki łączące wioski i wioseczki starożytnej parafii św. Jakuba Apostoła w Anco (czyt. Anko). Są one rozsiane od lewego brzegu rzeki Mantaro (2 400 m.n.p.m.) w kierunku drogi górnej wijącej się szczytami tutejszego pasma And (4 200 m.n.p.m.). Można ich naliczyć około 50. Średnia odległość między nimi wynosi około 3 godziny marszu turysty o przeciętnym animuszu.

Mocne słońce równika, strome podejścia i zejścia, suchy klimat, ciężki plecak, kaktusy, brak wody i niewystarczający posiłek gościnnego indiańskiego ogniska utrudniły nieco przyjemność ewangelicznego wędrowania. Góralska laska przywieziona z Polski, czysty błękit nieba, przecudne pejzaże kolorowych zboczy, szum maleńkich strumyków w głębi spadających urwisk, miły dla ucha śpiew muzykalnych skrzydlatych, czujny szpaler zbuntowanych kaktusów i kolczastych niskich krzewów, rekompensowały zmęczenie awanturniczych wypraw.
Sytuacja wiary Kościoła Anco, po 25 latach nieobecności kapłana i destruktywnego terroryzmu, wygląda analogicznie do stanu tamtejszych świątyń.
Misjonarz żyjący życiem swoich owiec, czuje po powrocie do bazy jeszcze inne zmęczenie, różne od zmęczenia mięśni i odczuwa inny ból głowy niż ten spowodowany efektem zbytniego nasłonecznienia i zmianą ciśnienia.

Dzisiaj, w dniu wytchnienia, otwieram miniaturową książeczkę "Wartość rzeczy małych" Roque Schneider'a, podarowaną mi wspaniałomyślnie przez kogoś z tubylców, w której czytam myśl Prentice Mulford'a: "Z całą pewnością, pierwszą z naszych misji nie jest zbawienie świata ani nawet zreformowanie ludzkości lecz reformowanie nas samych, wybawienie nas od chorób ciała i umysłu, aby iść wciąż, nabywając nowych i zawsze bardziej czystych elementów życia".
Mam nadzieję, że ta krótka notka zaspokoi Waszą ciekawość o nowościach w Churcampa-Andy i zmobilizuje do dalszej wspólnej wędrówki śladami naszego Mistrza z Nazaretu.
Szczęść Boże!

ks. Ryszard Zieliński
Głoście Ewangelię 1(1999), s. 29-30.