Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Henryk Chlipała, ks. Paweł Paździoch

Ks. Henryk Chlipała i ks. Paweł Paździoch pracujący w Peru piszą o realizacji projektu przedszkola, biblioteki i jadłodajni dla dzieci ze slumsów, co stało się możliwe dzięki kolędnikom misyjnym z diecezji tarnowskiej. Pokazują też odkrywanie światła Ewangelii wśród cierpienia i trudu codziennego życia ludzi w Huachipa.

Huachipa, 19 maja 2004 r.

Drodzy Przyjaciele!

Kilka dni temu czytaliśmy książkę Ignacio Larrañaga „Muéstrame tu Rostro” (Ukaż mi Twoje oblicze). Autor opisuje, jak człowiek, który kroczy po gęstej dżungli, pełnej wielkich drzew, zarośniętej powojami, często nie może zobaczyć słońca, które rozrzuca swój blask po liściach. Człowiek współczesny, zmęczony błądzeniem, instynktownie poszukuje Światła. Nasza praca misyjna. To przecinanie tej wielkiej puszczy grzechu, ignorancji, aby ukazać naszym ludziom prawdziwe Światło, aby mogli się ogrzać w jego promieniach i odkryć prawdziwą Drogę wiodącą ku szczęściu i zbawieniu. Tu w dalekim Peru, wśród ludzi, którzy często nie zauważyli i nie poznali prawdziwego blasku Ewangelii, staramy się przecinać te puszcze grzechu, zawiści, niewiedzy, aby i w sercach tych ludzi rozbłysła prawdziwa Światłość. Nie jest łatwe kroczenie przez tę wielką dżunglę, trudne jest obcinanie liści niewiedzy i grzechu, dlatego prosimy Was, ludzi dobrego serca, ludzi, którzy zakosztowali ciepła obecności Boga wśród nas, abyście tę naszą codzienną wędrówkę misyjnymi szlakami wspierali swoją modlitwą, swymi cierpieniami i ofiarami.

Nasze codzienne zmagania misjonarskie nie są usłane różami i nie ma setek nawróconych, jest to żmudna praca. Często to po prostu bycie z tymi ludźmi na co dzień, interesowanie się ich problemami, ich życiem powszednim, niejednokrotnie pełnym goryczy i zwątpienia. Życiem, które nie rozpieszcza, ale daje odczuwać dwojaki głód: głód chleba codziennego i głód Boga. Ale nic tak nie boli jak widok niewinnych dzieci, głodnych i pozostawionych często przez rodziców bez opieki, bez kromki chleba, pozbawionych miłości rodzicielskiej. Staramy się na miarę naszych możliwości wychodzić naprzeciw tym wezwaniom. Oczywiście jest rzeczą niemożliwą pomóc wszystkim. Do owej pomocy dołączyliście i wy, drodzy wierni z naszej tarnowskiej diecezji. Dzieci, które uczestniczyły w kolędzie misyjnej, rodziny, które odpowiadały na potrzeby misyjne swymi ofiarami, dzieląc się wielokrotnie wdowim groszem. Również wam, drodzy bracia kapłani, pragniemy w imieniu naszych dzieci ze slumsów podziękować za wasze zaangażowanie, za wasz wysiłek, za wasze serca otwarte na misje.

Jak informowałem w poprzednim liście, z ofiar zebranych przez kolędników zostało wybudowane przedszkole, jadłodajnia i biblioteka dla najbiedniejszych dzieci ze slumsow. Jeszcze wszystko jest w trakcie organizacji, ale dzieci już korzystają z jadłodajni trzy razy w tygodniu. Do biblioteki parafialnej jest zapisanych około 85 dzieci i młodzieży, które korzystają nie tylko z książek, ale i ze światła i mogą spokojnie odrobić zadanie. W wielu domach nie ma prądu elektrycznego, dlatego też duża grupa dzieci przychodzi odrabiać zadania do naszej skromnej biblioteki. Musimy się pochwalić, że nasza biblioteka jest największa, bo jedyna, w okolicznych slumsach i już posiadamy komplety podręczników do wszystkich klas szkoły podstawowej i gimnazjum, co ułatwia dzieciom naukę. Około 70 % dzieci nie posiada podręczników szkolnych. Rodziców nie stać na ich zakup, a w szkołach państwowych nie ma żadnej biblioteki. Nasza biblioteka spełnia w tej chwili podwójną funkcję. Większość dzieci, które pragną korzystać z biblioteki, nie jest ochrzczona, bez Pierwszej Komunii, a młodzież bez sakramentu bierzmowania. Ponieważ jedna z osób odpowiedzialnych za bibliotekę jest katechistką, więc wiele dzieci i młodzieży przygotowuje się do przyjęcia sakramentów.

Tak wiec, celem naszej pracy nie jest tylko pomoc socjalna i materialna dzieciom ze slumsów, ale przez tę pomoc chcemy dotrzeć do nich z Ewangelią. Dzieci z naszych slumsów przesyłają wszystkim dobrodziejom serdeczne pozdrowienia, jak również modlitewną pamięć, do czego również dołączamy się i my, misjonarze pracujący w parafii Santa Maria de Huachipa.

ks. Henryk Chlipała
ks. Paweł Paździoch
Peru
Głoście Ewangelię 3(2004), s. 21 – 23.