Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



Kolędnicy Misyjni - 2000 r.

   

"NASZE DZIECI Z BAGANDOU"

Diecezja tarnowska, podejmując akcję kolędników misyjnych, po raz drugi wspiera projekt związany z pracą tarnowskich misjonarzy. Tym razem dotyczy on Republiki Środkowoafrykańskiej, w której tarnowscy misjonarze pracują od 1997 roku.

Projekt "Nasze dzieci z Bagandou" dotyczy pomocy dzieciom pigmejskim, żyjącym na terenie misji Bagandou, w której pracują ks. Marek Muszyński (od 1998 r.) i ks. Mieczysław Pająk (od 1999 r.).

Misja w Bagandou leży na południu kraju w diecezji Mbayki, utworzonej w 1996 roku, której pierwszym biskupem jest włoski kombonianin Gerino Perin. Teren misji rozciąga się na obszarze ok. 350 km2 i pokryty jest lasami. W pracę duszpasterską zaangażowanych jest 12 misjonarzy (2 z naszej diecezji), 24 siostry zakonne i 3 księży miejscowych. Z pomocą spieszy również 6 misjonarzy świeckich.

Bagandou jest gminą, na terenie, której mieszka ok. 4 tysiące Pigmejów. Jednak do szkoły uczęszcza tylko kilkoro dzieci. W roku 2000 z całego terenu misji, której proboszczem jest ks. Marek, tylko troje dzieci pigmejskich ukończyło szkołę podstawową i tylko jedno z nich kontynuuje naukę w liceum. Ponieważ Pigmeje, zwani "ludźmi lasu", uważani są przez Afrykańczyków za drugą kategorię ludzi, ich dzieci nie chcą chodzić do szkoły. Są bowiem w niej prześladowane przez dzieci afrykańskie, przezywane, wyśmiewane i traktowane jako niewolnicy.

Podobnie jest z korzystaniem z pomocy świadczonej przez służbę zdrowia. Co prawda w Bagandou jest tylko namiastka ośrodka zdrowia, ale Pigmeje i z niego nie korzystają. Afrykańczycy nie chcą ich przyjmować, a oni sami, mając świadomość bycia traktowanymi jako gorsi obywatele afrykańskiej ziemi, nie mają zaufania do swych czarnych bliźnich.

Na tym tle powstaje projekt "Nasze dzieci z Bagandou", który ma na celu przyjść z pomocą tymże dzieciom przez zapewnienie dostępu do nauki i opieki medycznej. Projekt przewiduje budowę szkoły i domu pełniącego funkcję ośrodka zdrowia. W szkole mieściłoby się pięć sal oraz pokój nauczycielski. Dom zaś miałby trzy pomieszczenia: gabinet lekarski, pielęgniarski i salę, gdzie dzieci mogłyby być hospitalizowane. Oczywiście zarówno szkoła, jak i ośrodek zdrowia dostępne byłyby dla wszystkich dzieci z tamtego terenu, ale budowane będą ze względu na dzieci pigmejskie i przede wszystkim dla nich. Ich bowiem trudny status życiowy, według którego traktowane są jak dzieci niższej kategorii, wymaga takich socjalnych struktur.

Szkoła

Centrum Medyczne z zapleczem miszkalnym dla personelu

       

Szpital

       

Dom dla personelu

 

III SPOTKANIE KOLĘDNIKÓW MISYJNYCH DIECEZJI TARNOWSKIEJ
PAR. ŚW. MIKOŁAJA W BOCHNI 13 STYCZNIA 2001

Tufa Ti Nzapa

Pod takim hasłem w okresie świąt Bożego Narodzenia wędrowali misyjni kolędnicy w diecezji tarnowskiej, ogłaszając radosną nowinę o przyjściu Pana i życząc jednocześnie w każdym domu Tufa Ti Nzapa, co w języku sango , którym również posługują się Pigmeje, oznacza błogosławieństwo Boże. Uwieńczeniem tegorocznego trudu kolędowania, podjętego przez tysiące dzieci dla ich rówieśników w Bagandou w Rep. Środkowoafrykańskiej, było zorganizowane w dniu 13 stycznia wspólne spotkanie z Księdzem Biskupem Ordynariuszem w Bochni w bazylice mniejszej p.w. św. Mikołaja.

Od godziny dziewiątej kolorowy tłum 1815 dzieci zaczął wypełniać bazylikę przygotowując się do uczestnictwa w Eucharystii. Radością napełniało się serce, widząc jak cierpliwie i w skupieniu w przygotowanie liturgii włącza się i oczekuje na wspólne spotkanie z eucharystycznym Chrystusem najmłodsza cząstka Kościoła tarnowskiego. Przebrani za Maryję z czarnym dzieciątkiem na ręku, Józefa z niewygodną, kłującą delikatne dziecięce twarze brodą, pastuszka trzymającego niejednokrotnie pokaźnych rozmiarów gwiazdę i wymalowanego na czarno z naplecionymi warkoczykami Pigmeja, trwali u stóp Jezusa, który w szczególny sposób ukochał dzieci, aby modlić się za swoich rówieśników w krajach misyjnych, a jednocześnie umacniać swoją wiarę.

Kiedy służba liturgiczna ołtarza wraz z 20 kapłanami wyruszyła do głównego wejścia w uroczystej procesji, aby wprowadzić Pasterza diecezji, w kościele było już tłoczno, ale niezwykle uroczyście i kolorowo. Ksiądz Biskup nie krył swojej radości, a przechodząc wśród dzieci pytał, skąd przyjechały i błogosławił im. To rzeczywiście szczęście dla Pasterza diecezji, cieszyć się widokiem tysięcy rozpalonych miłością do Jezusa dziecięcych serc, które nie myślą o sobie, ale które jako misyjni kolędnicy wyruszają z zamiarem przyjścia z pomocą swoim rówieśnikom w poznaniu Dobrej Nowiny i poprawieniu warunków ich życia. To żywy Kościół, pełen nadziei na odnowę tego świata, na odnowę Kościoła, który w nowym tysiącleciu musi na nowo podjąć misję głoszenia Ewangelii, gdyż ona dopiero się rozpoczyna (por. RMis 1).

W skupieniu i rozmodleniu, dzieci wraz ze swoimi opiekunami, kapłanami, siostrami, animatorami, rodzicami uczestniczyły w Eucharystii.

W modlitwie powszechnej pamiętały o wszystkich, zwłaszcza swoich rówieśnikach z krajów misyjnych. Szczególnie wymowna była procesja z darami, w której dzieci przyniosły symboliczne dary: duże serce jako symbol trudów i ofiar poniesionych podczas misyjnego kolędowania, para gołębi - symbol daru ubogich - oznaczała chęć systematycznej współpracy w Papieskim Dziele Misyjnym Dzieci, Pismo św ., należące do zamordowanego misjonarza ks. Jana Czuby, było znakiem, że dzieci diecezji tarnowskiej pamiętają o wszystkich misjonarzach, którzy nieraz z narażeniem życia głoszą Ewangelię. Skarbonki nie były już tylko symbolem, ale konkretnym darem dla pigmejskich dzieci z Bagandou.

W czasie homilii ks. bp Wiktor Skworc kilkakrotnie zwrócił uwagę swoim najmłodszym diecezjanom, że chociaż przedsięwzięcie, jakiego podjęli się przez udział w misyjnym kolędowaniu, jest piękne i zasługuje na pochwałę, to jednak powinni pamiętać o systematycznej, a nie tylko dorocznej pomocy dzieciom z krajów misyjnych. Współpraca taka jest możliwa w ramach ich przynależności do Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci (PDMD), które pamięta o wszystkich dzieciach, przychodząc jednocześnie z pomocą samemu Ojcu Świętemu. Cieszmy się, że wiele dzieci uczestniczy już w tej współpracy. Przez codzienną modlitwę, dobre uczynki, wyrzeczenia i ofiarę z jednego cukierka najmłodsi chrześcijanie z kilkudziesięciu parafii naszej diecezji systematycznie pomagają swoim rówieśnikom poznać Ewangelię, stając się przez to jeszcze bardziej autentycznymi uczniami Chrystusa.

Po mszy św. wszystkie dzieci przez podniesienie ręki zadeklarowały w obecności Pasterza diecezji chęć przynależności do Dzieła i systematyczną współpracę w misyjnym dziele Kościoła. Czy ten zapał zostanie należycie podtrzymany i wykorzystany, zależy w dużej mierze od rodziców, katechetów, księży, sióstr, nauczycieli i wszystkich współpracujących w wychowaniu chrześcijańskim dzieci. Nie wolno o tym zapomnieć, gdyż byłoby to poważnym zaniedbaniem przeciwko wychowaniu w duchu prawdziwie chrześcijańskim.

Aby lepiej poznać ideę PDMD, zaraz po zakończonej Eucharystii, dzieci wraz z Księdzem Biskupem zobaczyły spektakl teatralny wspaniale ukazujący ducha PDMD oraz sytuację dzieci w różnych krajach świata. Tym zaproszeniem do włączenia się w szeregi tego dziecięcego Dzieła zakończyła się pierwsza część spotkania.

Po duchowym umocnieniu kolędnicy poszli posilić również zmęczone już ciało. W trzech punktach czekała na wszystkich gorąca herbata i drożdżówka, które pozwoliły zregenerować siły, aby za godzinę powrócić na drugą część wspólnego świętowania. Nie dla wszystkich jednak był to czas wolny. W tym czasie bowiem w sali kinowej w pobliżu kościoła odbywał się konkurs na najładniejsze stroje kolędnicze, w którym wzięło udział 40 zespołów spośród 318 obecnych na spotkaniu. Jury miało problem w przyznaniu nagród, gdyż wiele grup zadbało o piękne stroje. Nie było zresztą nienagrodzonych, gdyż każdy uczestnik stający do konkursu otrzymał drobną pamiątkę.

O godzinie 13 00 w kościele rozpoczęła się druga część III Spotkania kolędników misyjnych w diecezji tarnowskiej. Na początku ks. Krzysztof Czermak odczytał dzieciom list od księży: Marka Muszyńskiego i Mieczysława Pająka, którzy w imieniu pigmejskich dzieci podziękowali za pomoc w budowie szkoły i ośrodka zdrowia. Potem dzieci wypełniające po brzegi kościół przeniosły się na chwilę daleko, poza granice naszego kraju do Republiki Środkowoafrykańskiej, aby zobaczyć dzieci pigmejskie, którym w tym roku przychodziły z pomocą przez kolędowanie. Film na wielu dziecięcych twarzach wywoływał zadziwienie, współczucie i miłość. To jeszcze bardziej umocniło w nich pragnienie takiego kolędowania oraz pomogło w zapomnieniu o trudach, niewygodach i doznanych przykrościach podczas wędrowania z Dobrą Nowiną w swoich parafiach.

Po tych wędrówkach do krainy Bagandou nastąpiło rozwiązanie konkursu, na które niecierpliwie oczekiwało wiele dzieci, a zwłaszcza jego uczestników. Wszystkim laureatom, nagrody wręczył ks. biskup Wiktor Skworc. Pierwsze miejsce zajęła grupa kolędników misyjnych z Brnia (parafia Lisia Góra), okrzykiem radości przyjęli drugie miejsce kolędnicy z Czarnego Potoku, trzecie natomiast ex aequo, jury przyznało dzieciom z Krościenka i par. Mił. Bożego w Woli Rzędzińskiej.

Na zakończenie Biskup Ordynariusz pobłogosławił najmłodszą cząstkę diecezjalnego Kościoła, posyłając na pracę w Papieskim Dziele Misyjnym Dzieci. Każdy też, kto tylko chciał, robił sobie pamiątkowe zdjęcie z Pasterzem diecezji, który miał dla dzieci wiele czasu i cierpliwości.

Miejmy wszyscy głęboką nadzieję, że udział tysięcy dzieci w misyjnym kolędowaniu, nie będzie tylko jednorazowym corocznym gestem pod adresem dzieci z krajów misyjnych, ale przemieni się w stałe zaangażowanie misyjne w parafiach. Duszpasterze zaś, katecheci i wszyscy odpowiedzialni za wychowanie w duchu chrześcijańskim, nie zmarnują zapewne tego zapału i miłości, jakie rozpaliły się na nowo w sercach kolędników misyjnych.

Konkurs na stroje - Kolędnicy misyjni 2000

I Miejsce - parafia Lisia Góra
II Miejsce - parafia Czarny Potok
III Miejsce - parafie Krościenko i Mił. Bożego w Woli Rzędzińskiej

Grupa kolędników z Lisiej Góry 

Wydział Misyjny Diecezji Tarnowskiej, ul. Legionów 30, 33-100 Tarnów, tel. 014/63-17-370; fax 014/63-17-379;