Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



Sto lat temu i dzisiaj...

Ks. Jan Piotrowski, po prawie dwuletnim urlopie zdrowotnym podjął na nowo pracę w Peru w diecezji Chosica. W swoim artykule nawiązuje do historii ewangelizacji tego kraju oraz przedstawia swą aktualną pracę w różnych jej aspektach. Dostrzega w niej pracę misjonarza “ad gentes”. 

Całościowe opisywanie ewangelizacji Peru jest niemożliwe, bowiem jest to długa i złożona historia ponad pięciu wieków. Imperium Inków z czasem pokrywało się kaplicami, kościołami i krzyżami. Rozwijał się kult świętych. Na bazie dawnych wierzeń, zwłaszcza umiłowania matki ziemi, Pacha Mama, formowała się religijność ludowa, która bardzo silnie zakorzeniona jest w pobożności Peruwiańczyków. Z czasem orędzie Ewangelii docierało do najdalszych zakątków peruwiańskich Andów i do niektórych odległych zakątków tropikalnej puszczy. Przybywali do Peru coraz to nowi misjonarze: franciszkanie, augustianie, dominikanie, mercedarzyści i jezuici. Już w XVI wieku Peru stało się wicekrólestwem Hiszpanii, utworzono w Limie arcybiskupstwo i powołano do istnienia pełnoprawny uniwersytet. Święci: Marcin de Porres i św. Róża z Limy – patronka Ameryki – są dumą peruwiańskiego Kościoła.

Osobny rozdział stanowi historia czasów kolonialnych i dzieje kultur przedkolumbijskich. Do dziś nie brakuje uprzedzeń i kompleksów. Ostatecznie Peru, jak i też reszta krajów południowoamerykańskich, gospodarzy swoją wolnością od pierwszego ćwierćwiecza dziewiętnastego wieku. Sytuacja polityczna nie zawsze sprzyjała ewangelizacji i dziś Kościół w Peru stoi przed nowymi wyzwaniami. Kierunek działalności misyjnej ad gentes i nowej ewangelizacji wyznaczają liczne dokumenty konferencji biskupów latynoamerykańskich (CELAM), szczególnie zaś adhortacja apostolska Jana Pawła II Ecclesia in America, która jest owocem obrad synodu biskupów dla Kościoła w Ameryce.

 Sto lat temu papież Leon XIII utworzył 3 prefektury apostolskie dla kompleksowej ewangelizacji peruwiańskiej Amazonii. Prefekci apostolscy bezpośrednio podlegali Stolicy Apostolskiej, a szczególnie ówczesnej Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, przemianowanej przez papieża Pawła VI na Kongregację Ewangelizacji Narodów. Prefekturę apostolską San León de Amazonas powierzono augustianom. Dominikanie byli odpowiedzialni za działalność misyjną w prefekturze apostolskiej Santo Domingo de Urubamba. Natomiast franciszkanie zajęli się ewangelizacją w prefekturze apostolskiej Ucayali. Z czasem prefektury te przemianowano na wikariaty apostolskie. Z kolei z nich wydzielono nowe jednostki administracji kościelnej. Niewielka nota w Osservatore Romano i audycja w Radiu Watykańskim przypominają o tej ważnej rocznicy dla Kościoła w Peru. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował swoim wysłannikiem na tę uroczystość sekretarza Kongregacji Ewangelizacji Narodów abpa Marcelo Zago OMI. Uroczystości odbyły się w Limie 30 stycznia 2000 w katedrze i 5 lutego w sanktuarium św. Róży z Limy. Jan Paweł II, w liście skierowanym do Sekretarza Kongregacji, napisał między innymi: “Ziarna wiary chrześcijańskiej, z upływem czasu, jak ziarnko gorczycy, zapuściły swoje korzenie.(...). Mam nadzieję, że te wspólnoty po stu latach gorliwej ewangelizacji wzrosną jeszcze bardziej, aby wejść uroczyście w trzecie tysiąclecie”.

Wspomnienie przeszłości jest sensowne, jeśli staje się motywem do odnowienia gorliwości misyjnej Kościoła, bowiem misja ad gentes na peruwiańskiej ziemi jest wciąż otwartą rzeczywistością. Dotyczy to nie tylko aktualnych wikariatów apostolskich, ale także i pełnoprawnych diecezji, które nie spełniają soborowych kryteriów o dojrzałości Kościoła, o czym przypomina dekret misyjny Ad gentes.

Diecezja Chosica, utworzona przez Jana Pawła II 14 grudnia 1996 roku i wydzielona z archidiecezji Lima, powierzona została dotychczasowemu biskupowi pomocniczemu z Limy, niemieckiemu misjonarzowi ze zgromadzenia Najświętszego Serca Pana Jezusa, bp. Norbertowi Strotmannowi. Ta niewielka terytorialnie diecezja liczy około 1,5 miliona mieszkańców. Pracuje wśród nich 72 kapłanów: połowa to misjonarze zagraniczni, 10 kapłanów diecezjalnych peruwiańskich, a pozostali zaś to peruwiańscy zakonnicy. Chociaż w diecezji jest bardzo wiele żeńskich domów zakonnych, to tylko siostry z nielicznych zgromadzeń zajmują się pracą duszpasterską. Inne prowadzą tu “swoje” domy formacyjne.

Gdzie jest granica pomiędzy działalnością misyjną a nową ewangelizacją? Pytanie jest łatwe, ale odpowiedź taką nie będzie. Statystyki informują, że w diecezji jest 23 parafie i około 130 kaplic. Na jedną kaplicę przypada więc ponad 10 tys. wiernych. Jest to teoretyczna pociecha, ponieważ praktycznie niewielki procent ludzi przychodzi do kościoła. Sakramentalizacja jest wciąż zjawiskiem powszechnym, praktycznie pomaga ona kapłanom na przeżycie. Wszystko bowiem ma tu swoje taryfy! Szukając przyczyn tego stanu rzeczy, nie wolno zapomnieć, że ewangelizacja jest zjawiskiem kompleksowym, które formuje tożsamość chrześcijańską i dojrzałość wiary, tworzy ewangeliczny klimat wspólnoty parafialnej i rodziny. Prywatność sakramentów – moja msza, moja Komunia św., mój ślub – sprawiają, że najchętniej przyjmowano by je w domu, a nie w kościele parafialnym czy kaplicy.

 Są to jednak tylko niektóre aspekty tej rzeczywistości. Owszem jest wiele bardzo pozytywnych sytuacji duszpasterskich, współpracy ze świeckimi. Jednak to wszystko nie zmienia faktu, że ta diecezja na obrzeżach Limy jest w stanie misji ad gentes. Pewne ożywienie życia religijnego nastąpiło po przeprowadzeniu misji ludowych w całej diecezji, którym towarzyszyły słowa z Janowej Ewangelii, “aby mieli życie i mieli je w obfitości” (por. J 10,10). Tysiące misjonarzy świeckich wyruszyło wraz z kapłanami do miejsc, gdzie dotychczas o Chrystusie się nie mówiło. Sytuacja ekonomiczna i społeczna, nowe osiedla tzw. pueblo joven, z tysiącami mieszkańców wskazują na konieczność nowego modelu działalności misyjnej Kościoła. Nie jest to nowością, bowiem już papież Paweł VI w adhortacji Evangelii nuntiandi mówił, że misja Kościoła ma wymiar integralny i obejmuje człowieka z jego duszą i ciałem.

W taki kontekst religijno-społeczny wpisana jest rzeczywistość parafii Santa Maria de Huachipa, gdzie na nowo od października 1999 roku podjąłem pracę misyjną. Jest to nowa parafia, gdzie spotyka się wszystko: bogactwo i nędzę, ludzi wykształconych i analfabetów, żyjących w pięknych domach i przypominających szałasy. Jak uczynić parafię wspólnotą wspólnot, aby we wzajemnej akceptacji wszyscy mogli świadomie i odpowiedzialnie mówić do Boga: Ojcze nasz? Z pewnością nie można zrezygnować z katechizacji, udzielania sakramentów i formacji laików czy pomocy socjalnej, która wyrasta z współpracy.

Nadal pozostaje dla mnie pytaniem, dlaczego wciąż jest tak mało odpowiedzi na dar łaski otrzymanej na chrzcie św.? Ostatnia niedziela, 13 lutego roku 2000, czyni nadal aktualnym to pytanie: dlaczego Bingo (gra połączona z loterią) cieszyło się większą popularnością niż trzy Msze św. odprawione w parafii, w 3 różnych miejscach? Z pewnością i tutaj jest aktualna logika Ewangelii, że z maleńkiego ziarnka gorczycy wyrasta duży krzew. Trzeba więc czasu, może więcej niż sto lat.

ks. Jan Piotrowski
Huachipa – Peru

Głoście Ewangelię 2(2000), s. 13-15.